<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Syrena i kupcy">
<author_1="Stanisław Dygat">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="11">
<date="1954-11-28">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Warsz czuł w sobie coraz większy niepokój.Pomyślał sobie, że źle zrobił zostawiając Jaromirę, samą w lesie. Trzeba było jednak szukać jej aż do skutku. Wiedział wprawdzie, że ona zna dobrze całą okolicę i jest dzielną dziewczyną, ale cóż wiadomo jakie zło, jakie niedobre licho może ją spotkać. Postanowił podejść pod jej chatę, by przekonać się, czy wróciła, gdy nagle w progu kuźni stanęła Dajmira. Była promienna i uśmiechnięta, wpatrywała się w Warsza ogniście i przesuwała dłoń po biodrach. Ale kiedy Warsz popatrzył na nią przybrała wyraz obłudnego smutku i współczucia. — Czego chcesz? — rzekł Warsz opryskliwie. Nie lubił jej. — Ach, Warszu, biedny mój Warszu, niewesołą przynoszę ci wieść. Warsz poskoczył do niej. — Czy przytrafiło się coś Jaromirze? — krzyknął — Mów! — Tak — odrzekła Dajmira — tylko, że nie tyle przytrafiło się jej coś, ile raczej przytrafiło się z nią coś. — Tłumacz się jaśniej. Mów prędzej, bo... —Dajmira wzruszyła ramionami. — Mężczyźni nigdy nie chcą w takie rzeczy wierzyć, iż na własnej przekonają się skórze. Ty, niestety, dziś jeszcze przekonasz się o tym. Otóż kupcy, którzy przechodzili dzisiaj tutaj z towarem zwiedli ją, o płochości kobieca, jakimi błyskotkami, szmatkami, przyobiecali jej wspaniałe życie na dworze księcia mazowieckiego i cóż? Uciekła z nimi. Co jej tam jakiś kowal z małej wioski wobec dworu księcia mazowieckiego? I usłyszał Warsz, jak drzewa zaszumiały najwyraźniej: „ — Nie—praw—da, nie—praw—da" — i zakrzyknął: — Nieprawda! Dajmira gniewnie skrzywiła usta: — Ejże ty — powiedziała — to ja do ciebie z sercem i współczuciem, a ty do mnie tak? Ejże, bacz, byś się nie naraził, bym przyjaźni w nieprzyjaźń nie zmieniła, bo pożałować możesz.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
